15 lecie Radia Maryja 2006-12-06 21:26
 Oceń wpis
   
Myślę, że Jubileusz RM to bardzo dobry pretekst do kolejnej notki.
 
Może na początek zadajmy sobie pytanie, kto tak naprawdę jest w Polsce rozgrywającym(na scenie politycznej oczywiście)? Czasami odnoszę wrażenie, że ojciec rydzyk (celowo piszę z małej litery) za pomocą potęgi medialnej jaką stworzył. Liczne grono słuchaczy, czytelników, widzów jakie zgromadził wokół siebie zwyczajny wydawałoby się redemptorysta, jest potencjalnym elektoratem jakiejś partii. Dodajmy, że owo grono jest strasznie podatne na to co mówi ich „guru” i daje się bez trudu manipulować(to z wielu powodów: rozczarowanie kapitalizmem, zły stan materialny oraz nie za duże możliwości intelektualne – swoją drogą ciekawym zjawiskiem jest to, że za swój zły stan obwiniają bogu ducha winnych Żydów i jakiś masonów, których widzą dosłownie wszędzie! Dla takiego „moheru” to Żydem i z pewnością masonem jest nawet sprzedawca w warzywniaku, który oszukał go o kilka groszy- i oczywiście owy mason i Żyd bierze udział w ogólnoświatowym spisku przeciwko takim biednym ludziom jak „moher”, no, ale nie o tym!). Kontynuując, taki całkiem liczny elektorat jest nie lada gratką dla partii politycznych. Możliwości rydzyka zostały już nieraz ukazane w historii, np. sprawa z Kuroniem i Gronkiewicz-Waltz w połowie lat 90tych-podczas wyborów prezydenckich. Albo to jak rządziło AWS. Z ramienia AWS do rządu weszło 30 ludzi powiązanych z radiem maryja. Podobno rydzyk miał zwyczaj dzwonić do działaczy AWS kiedy robili coś nie po jego myśli (tak twierdzi działacz LPR-artykuł w Przekroju)– śmieszne? tragiczne? gorzej, to SKANDAL! LPR zaistniało również dzięki rydzykowi i od razu na starcie uzyskali kilka (chyba 8%) w  wyborach parlamentarnych 9 lat temu. A teraz kiedy LPR zaczęła się robić niezależna (na rzecz kolejnego „guru” Giertycha) rydzyk mówi, że są źli i proszę, od razu poparcie spadło do maksymalnego minimum. No, ale kiedyś działanie redemptorysty nie było ujawniane, wszystko działo się za kurtyną, za której nikt nie widział. No ale odkąd PIS rządzi Polską to kurtyny już nie ma. Po co? Jak się komuś coś nie podoba to znaczy, że jest z układu! - najgorsze, że wciąż liczne grono wyborców w to wierzy!(tragedia!). Podpisywanie paktu stabilizacyjnego między LPR PIS I SAMOOBRONĄ transmitowane tylko przez TV Trwam to skandal!!! Częste wystąpienia wysokich urzędników państwowych w RM i TVT to norma. A opinii publicznej jakoś to nie przeszkadza, PIS ma wciąż duże poparcie. Boję się, że Polacy zaczynają wierzyc w puste frazesy wypowiadane przez demagogów z PISu i w ten wyimaginowany układ! Naprawdę się boję. Aż chce się powiedzieć „Co z tą Polską?!”.
 
Ech…
 
Rydzyk ostatnio powiedział: „mass media są w stanie wykreować rzeczywistość” – i ojciec tadeusz robi to z cholerną skutecznością - kreuje nową rzeczywistość (obecną i przeszłą) a „psychole” w to wierzą.
 
Koniec!
 
 
A jeszcze jedno: tak sobie pomyślałem co by było jakby któreś z mediów rydzyka weszło na giełdę? : P śmieszne.
Dodane (07.12.2006 godz. 15:01) :
Masakra! Nic więcej nie powiem...
 
Precz z LPR i MW!!!!! 2006-11-30 20:46
 Oceń wpis
   
Mamy już dośc  tych nazistów! faszystów! antysemitów! zdelegalizowac tych wariatów!!!!!!  Taka organizacja nie ma prawa bytu! Precz! Precz!  Koniec kłamania, coraz więcej materiałów wychodzi na powierzchnie. Są dowody, teraz nawet najwieksi idioci popierający LPR przejrzą na oczy!
 
Inwestycja życia. 2006-11-22 16:19
 Oceń wpis
   
Nieraz zastanawiałem się czy w przyszłości byłbym dobrym inwestorem. Póki co dokonałem w życiu jedną znaczącą transakcję. Włożyłem wszystko co miałem w jedną z pozoru najmniej pewną instytucję. Jednak rokowania były bardzo dobre. Omamiły mnie dobre komunikaty i kampania reklamowa owej instytucji, która skupiła się głównie na mnie. Sprawiło to, że zacząłem się nią interesować jeszcze bardziej. Z czasem zaufałem i zainwestowałem w nią wszystko: swoje zdrowie, serce, duszę no i pieniądze. Na początku wszystko szło pięknie, wzrosty goniły wzrosty. Byłem niezmiernie szczęśliwy. Jednak nagle zaczęło się coś psuć. Pojawiły się delikatne spadki, ale wciąż komunikaty od instytucji dochodziły pozytywne i mówiły jasno, że to chwilowe zawirowania i nie ma się czego bać. Wierzyłem w to i spokojnie śledziłem rozwój sytuacji. I nagle okazało się, że byłem oszukiwany. Nastąpił wielki krach – całkowity upadek owej instytucji. Owy upadek był jeszcze przez czas jakiś ukrywany przede mną, w obawie, że odbiorę cały swój „kapitał” jaki zainwestowałem. Jednak kłamstwo, nie mogło trwać wiecznie. Wszystko wyszło na jaw. Zostałem oszukany, straciłem wszystko, nie wiem co teraz…
 
Zapytacie w co zainwestowałem? Chętnie odpowiem:
 
W Kobietę.
 
 
 
Już po. 2006-11-14 16:54
 Oceń wpis
   
No i po wyborach. W stolicy Dolnegośląska zgodnie z oczekiwaniami moimi jak i 85% wrocławskiego społeczeństwa prezydentem został już w pierwszej turze Rafał Dutkiewicz (PO). Chwała mu za to i wszystkim co na niego głosowali. Reszta kandydatów się w ogóle nie liczyła. J. Dobrosz (LPR) był drugi i miał 7% - i tak dużo zważając na śmieszność jego osoby i sam fakt, że jest z LPR. O fotel prezydenta Wrocławia ubiegał się też Kubacki(PSL) Mógłby sobie darować. Już i przesadził próbując swoich sił jako aktor grając Ursusa w QUO VADIS. Niech się zajmie tym co umie najlepiej czyli zapasami. Był jeszcze Czajkowski z ramienia Centro-Lewicy. Też niewiele zdziałał. Widać, że Wrocław to mądre miasto i wie kogo wybrać by się rozwijać. Życzę tego również innym miastom jak również i całej Polsce – póki co nienajlepiej to się prezentuje. Musimy jak najszybciej zmienić garnitur rządzących. PIS LPR i Samoobrona to śmierć gospodarcza i kulturowa dla Polski, trzeba ich pożegnać jak najszybciej.
 
Warto też napisac o niebanalnej postaci medialnej z Białegostoku. Już pewnie wszyscy wiedzą, że mam na myśli K.K. czyli Krzysztofa Kononowicza. Śmieszny człowiek z jeszcze śmieszniejszym poglądem na świat. Swoją drogą to człowiek szczęśliwy, z poczuciem misji. W ogóle nie dostrzega tego, że ludzie się z niego śmieją i nabijają. Ma nowy cel: chce zostać prezydentem Polski. Po Lechu Kaczyńskim niewiele by to w sumie zmieniło...
 
Wybory 2006-11-07 19:53
 Oceń wpis
   
Witam. Założyłem tego bloga ponieważ chcę się swoim własnym czyli: młodym oraz nadzwyczajnie zwykłym zdaniem na tematy ekonomiczno-polityczne podzielić. Swoimi refleksjami jak i spostrzeżeniami. Stąd nazwa bloga: Zwykłym Młodym Okiem (w skrócie ZMO). Proszę nie oczekiwać niczego nadzwyczajnego, a wręcz czegoś do bólu prostego.
 
 
Wybory samorządowe.
 
Taaak, okres kolejnych obietnic. Ha! Ale nie tylko obietnic. Przed samymi wyborami samorządowymi mali politycy (tak nazwijmy radnych sejmików i rad miejskich oraz prezydentów miast), którzy pełniąc ostatki swoich kadencji przypominają sobie nagle o tym co obiecywali kilka lat wcześniej i o tym czego gmina/powiat/miasto/województwo potrzebuje. I nagle rozpoczynają się remonty ulic, budowle mostów, stadionów sprzedaże ziem pod budowę centrów rozrowykowo-handlowo-biurowych, otwieranie nowych odcinków dróg itd. itp. Nagle mała społeczność (tak nazwijmy mieszkańców gmin./powiatów/miast/województw) dostaje więcej niż chciała! Ma przed sobą doraźne działanie, widzi efekty! Regionalna gospodarka się rozwija-wygląda na to, że wszystko idzie ku dobremu. Nie tylko wygląda jak się okazuje, ale tak naprawdę jest! Szkoda tylko, że ten marsz „ku słońcu” zakończy się już za kilka dni. Potem znów mali politycy zapomną o obietnicach, o potrzebach małego społeczeństwa, a zwłaszcza tego, że są ich przedstawicielami i dla ich dobra działają. Dopiero przed kolejnymi wyborami nagle małych polityków oświeci, że coś wypadałoby jednak zrobić, że to nieładnie siedzieć bezczynnie i że jednak remont drogi jest potrzebny, że ta budowa mostu się przyda, że otwarcie szkół jest dobra dla społeczeństwa i o dziwo nagle znajdą się na to wszystko pieniądze!  I znów lokalna gospodarka dostanie „kopa”. Podobnie jest patrząc w większej skali na wybory parlamentarne i prezydenckie kraju.  Aż chce się powiedzieć: więcej wyborów dla rozwoju Państwa! Paradoks jakich pełno w tej polskiej polityce. Ech… Ech…
 
Pociesza mnie tylko fakt, że nareszcie w świetle prawa stałem się wystarczająco dorosły by wziąć udział w głosowaniu i mieć wpływ na to co się dzieje dookoła. W końcu będę mógł zawalczyć swoim głosem z głosem osób, które popierają inne ugrupowania – moim zdaniem szkodliwe dla Polski.  Nareszcie będę mógł sam się przyczynić do tego żeby było inaczej – miejmy nadzieję, że lepiej…
 
 
 

 
Jestem po prostu studentem AE we Wrocławiu
 



Archiwum Bloga
 
Rok 2006